maja 20, 2019

Zero waste - jak sensownie zacząć

by , in


     Ruch zero waste staje się coraz popularniejszy, a co za tym idzie - pojawia się mnóstwo rad co i jak robić. Niektóre są dobre, inne - cóż, nie do końca. Nie wątpię, że autorzy mają dobre intencje, ale nie każdemu pasuje życie minimalisty lub tworzenie własnych kosmetyków. Jednakże jest kilka rzeczy, które może robić każdy z nas i nie dość, że bez zbędnych trudności pomagamy chronić środowisko to często także oszczędzamy pieniądze.


     Po pierwsze nie wyrzucajmy rzeczy, których użyliśmy raz lub dwa. Bez sensu kupować mnóstwo ubrań na wyprzedażach tylko po to, by leżały w szafie i zajmowały miejsce. Później zazwyczaj takie rzeczy trafiają do kosza. Jeżeli już popełniliśmy ten błąd spróbujmy sprzedać lub oddać komuś niepotrzebny nam przedmiot. To samo tyczy się przeczytanych książek, do których już nie zajrzymy, słoików, w których możemy trzymać przyprawy, herbaty etc. czy kosmetyków, które najzwyczajniej w świecie okazały się nieodpowiednie. Takie działanie przy okazji pozwoli zaoszczędzić lub odzyskać część wydanych pieniędzy. Rozsądnym zakupem będzie butelka na wodę oraz kubek na ciepłe napoje. Innym przydatnym przedmiotem są metalowe rurki oraz własne sztućce.

     Jeżeli mamy do wyboru różne opakowanie wybierajmy te kartonowe, metalowe lub szklane - można je poddawać recyklingowi bez utraty właściwości materiału. I tu idziemy do korku numer dwa, czyli:

     jak już wyrzucasz - segreguj i poddawaj recyklingowi. Super rozwiązaniem jest także stworzenie własnego kompostownika - nawet mieszkając na małym metrażu! Wystarczy zaopatrzyć się w metalowy pojemnik i filtry węglowe pochłaniające zapach. Do kompostownika można wrzucać resztki po jedzeniu (poza mięsem), włosy, śmieci z odkurzacza etc.

     Przy okazji zakupów nie zapominajmy o tworzeniu listy potrzebnych produktów - kupimy mniej niepotrzebnych rzeczy. Dodatkowo nie kupujmy zapakowanych owoców i nie korzystajmy z foliówek. Obecnie nie ma problemu z zakupem własnych bawełnianych woreczków na owoce, warzywa oraz sypkie produkty typu orzechy i makarony. W taki sposób kupujemy tyle, ile naprawdę potrzebujemy, a przy okazji unikamy opakowań, które często są mieszanką plastiku i aluminium. Pamiętajmy także o noszeniu własnych toreb bądź plecaka do zapakowania kupionych produktów.

     Tutaj zaczniemy trochę trudniejszy i bardziej wymagający temat, a mianowicie kosmetyki. Najłatwiejszą rzeczą, jaką można to zrobić to zamiana żelu pod prysznic i mydła w płynie na takie zwyczajne w kostce. To samo można zrobić z kosmetykami do mycia twarzy, bez problemu też znajdziemy szampony, a nawet odżywki (polecam tutaj firmę LUSH) w kostce! Decydujmy się na produkty, które nie są opakowane w plastik, a w karton lub szkło. Wybór takich produktów tworzonych przez rodzime firmy jest ogromny. Kolejnym krokiem jest wymiana pasty do zębów i dezodorantu na takie w biodegradowalnych lub w pełni recyklingowanych opakowaniach.

      A kiedy przychodzi czas na sprzątanie? Nie kupujcie papierowych ręczników! Przecież zamiast nich można korzystać z normalnych ścierek z bawełny lub lnu. Można też zakupić bawełniane ściereczki na rolce, które po użyciu można przeprać i użyć jeszcze kilka razy - takie rozwiązanie przydaje się podczas sprzątania łazienki. Zrezygnujmy także z kupowania mokrych ściereczek do sprzątania - może i są wygodne, ale niestety nie są biodegradowalne. 

     W kwestii prania bardzo polecam polską firmę - Klareko. Mają także świetne produkty do sprzątania (w tym mydło zastępujące płyn do zmywania). Nie bójmy się jednak używać kapsułek do prania - nie zawierają one mikroplastiku, a w dodatku w większości ulegają one biodegradacji. Nie pierzmy też rzeczy ubranych raz, które nie zostały zabrudzone i nie śmierdzą - po co? W ten sposób oszczędzimy wodę i detergenty, a do środowiska nie dostaną się mikrowłókna z naszych ubrań. Z tego co wiem istnieją worki, które blokują przedostawanie się ich do wody odpływającej z pralki, ale niestety są one stosunkowo drogie, więc podczas wdrażania się w ruch zero waste wiele osób przeraża się patrząc na ich cenę.

     I na koniec - nie dajmy się zwariować. Wielu z nas ma ulubione produkty, które pakowane są w plastik. Niestety recykling, o ile jest tutaj bardzo ważny, kompletnie nie rozwiązuje tego problemu - niedługo pojawi się post o tym dlaczego dokładnie tak jest. Jeśli raz na jakiś czas kupimy napój w butelce plastikowej lub czipsy i wyrzucimy opakowania w odpowiednie miejsce to naprawdę nie nastąpi koniec świata. Tam gdzie możemy rezygnujmy, ale bądźmy racjonalni. W przyszłości wpisy z dokładniejszymi radami będą co jakiś czas pojawiać się na blogu.

Warto przeczytać:

[1] Korst A. Styl życia Zero Waste. Śmieć mniej, żyj lepiej. Vivante. 2017

[2] McCallum W. Jak zerwać z plastikiem. Zmień świat na lepsze, rezygnując z plastiku krok po kroku. Insignis. 2018

[3] Praca zbiorowa. F**c plastik. 101 sposobów jak uwolnić się od plastiku i uratować świat. Prószyński i S-ka. 2019